Przyjazn

2009-02-19 23:17:22

Zadziwiaj±ce jak niektorzy ludzie postrzegaja przyjazn. Z natury powinno to byc cos jak najbardziej naturalne i zdrowe, a jednak tak nie jest. Niektorzy chcieliby najlepiej zamknac druga osobe w klatce, miec ja tylko dla siebie, po to zeby wysluchiwac od niego rad, superlatyw o sobie i zalewac go opowiesciami o sobie, ktore nie zawsze do konca nadaja sie do opowiadania... Calkowita glupota i byc moze choroba tych osob? Przeciez przyjazn to nie codzienne mowienie o niej "jestesmy przyjaciolmi", to nie ciagle gadanie sobie komplementów za przeproszeniem "z dupy wzietych" po to aby tylko powiedziec cos milego. Dalej, przyjazn - owszem dobrze jest o nia dbac, ale nie pielegnowac w mniemaniu - zameczac druga osobe swoja osob± - tylko starac sie caly czas i w kazdej sytuacji byc szczerym wobec drugiej osoby, starac sie nie sprawiac jej przykrosci, rozmawiac - owszem, ale nie topic jej tylko w swoich opowiesciach, starac sie ja zawsze zrozumiec, sluzyc dobra rada i wspierac wtedy kiedy ona tego naprawde potrzebuje a nie na sile starac sie na kazdym kroku udowadniac jakim to sie jest swietnym przyjacielem, i co najgorsze (!) jakakolwiek przysluge wypominac do czasu kiedy nie odwdzieczy ci sie tym samym. To nie jest przyjazn, to jest choroba, fanatyzm i uzaleznienie od drugiej osoby. Przerazajacy jest taki obraz, kiedy jedna z osob stara sie "odciac pempowine przyjazni" i sprowadzic to do normalnego stanu, a drugi z "przyjaciol" sprawia, że ten pierwszy czuje sie winny za to co probuje zrobic aby uzdrowic relacje i miec swoj kat bez niczyjej ingerencji... swoje zycie.

skomentuj (1)
Strona główna